Karawana na Sławę 28 czerwiec 2004
Poniedziałkowy ranek nie zapowiadał nic szczególnego, prognozy przewidywały warunki ślizgowe od południa, ale niestety z północnego-zachodu. Po przebyciu na miejsce decyzja mogła być tylko jedna, jeżeli chcemy dzisiaj popływać to trzeba jechać do Sławy. Natychmiast rozpoczeliśmy pakowanie sprzętu i karawana wyruszyła w składzie: Biały, Matis, Młody (Wojtek), Jurij, Marlo, Kicaj, Johnny oraz Szymon jako fotoreporter. Na miejsce dotarliśmy ok. 13-tej i tutaj milutkie zaskoczenie, nasze oczekiwania stały się realne (jest ślizg 4-5 Bf). Na wodzie urzędowała już ekipa z Lubuskiego w składzie: Bartek, Czarek, Gienek, Irek i Tomek. Po roztaklowaniu sprzętu warunki momentalnie zaczęły się polepszać i zaczęło wiać 5-6 Bf. Około 15-tej przyszła nawałnica 7-8 Bf (momentami nawet więcej) w pewnym momencie przywaliło tak mocno, że położyło wszystkich pływających na wodzie, pozrywało nawet z knagami przycumowane jachty przy kei. Żagielki 4,7 – 6,5 stawały się trudne do utrzymania. W taki oto sposób wpisał się nam do pamięci pierwszy dzień wakacji 2004. |